Ekonomia kredytu

Aktualnie kredyt to ogromna szansa i zagrożenie dla całej gospodarki światowej. Czy pożyczka to dobre narzędzie rozwoju gospodarczego, społecznego i technologicznego? Jak podchodzić do zaciągania kredytu w perspektywie makro i mikroekonomicznej? Oto kilka praktycznych wskazówek.

Uzależnienie od kredytu nie służy nikomu

Nowoczesne społeczeństwo funkcjonuje w erze pieniądza, w którym najważniejszym elementem jest zaufanie. Dwie strony współpracy umawiają się, że pieniądz – papier przekazywany z rąk do rąk posiada określoną wartość. Wskazana wartość jest potwierdzana nie przez parytet złota, ale przez rząd i niezależne instytucje zarządzające na co dzień polityką monetarną. To konkretnie bank centralny. Niestety pieniądz zmienia wartość w czasie. Pieniądz zawsze rozpatruje się w kategorii wartości nominalnej (zapis na samym banknocie), a także w wartości realnej (siła nabywcza, porównanie wartości normalnej w porównaniu do inflacji). W pieniądzu występują klasyczne prawa popytu i podaży. Kredyt w dużym stopniu zniewala gospodarki, ale także pozwala na dynamiczny rozwój pod warunkiem wytypowania właściwych pomysłów wydatkowania środków. Inwestycja finansowania kredytem jest zawsze niezwykle ryzykowna. Trzeba bowiem ocenić długoterminową stopę zwrotu i zestawić wszystkie wskaźniki ekonomiczne z opłatami za kredyt. Nawet budżety krajów charakteryzują się zapisami, w których nie można przekroczyć określonego poziomu deficytu. Dlaczego to bardzo istotny element? Przekroczenie pewnego progu zadłużenia uruchamia mechanizmy braku zaufania do pożyczkobiorcy. Jeżeli pożyczkodawca widzi, że pożyczkobiorca nie radzi sobie ze spłatą, wchodzi w spiralę zadłużenia naturalnie pragnie większych zabezpieczeń. Dla gospodarki narodowej kredyt jest zatem podobnie groźny, jak w zwykłym gospodarstwie domowym. Zła polityka kredytowa prowadzi do biedy, do ogromnych kłopotów z uregulowaniem procesów inflacyjnych, do utraty zaufania na rynkach międzynarodowych. Utrata zaufania w ekonomii globalnej oznacza mniej pieniędzy, mniej inwestycji, mniej kredytów.

Świadomy cel kredytowania jednym z najważniejszych punktów

Kredyt to zatem narzędzie rozwoju, ale świadomego. Wydawanie pieniędzy be żadnego celu, na bieżące potrzeby nie ma przełożenia na dobrobyt społeczeństwa. W takiej sytuacji zaspokojenie potrzeb bieżących jest bardzo drogie. Dobry kredyt zaciąga się wyłącznie na rozwój, na innowacyjne projekty, na wsparcie już dobrej ścieżki inwestycyjnej. Kredyt pogłębia przewagi konkurencyjne gospodarek i osób fizycznych, gwarantuje zdobycie dodatkowego know how, umożliwia przetrwanie trudniejszych czasów z perspektywą dalszego zarobkowania. Kiedy kraj przekracza kolejne progi zadłużeniowe po prostu nie jest w stanie się z nich wyzwolić. To prowadzi do przejęcia majątku narodowego, do bankructwa, do kryzysu finansowego, który przechodzi przez gospodarki całego świata.

Kredyt umożliwia w dużym stopniu szybkie przejmowanie interesów innych

Bogatsze kraje często skupują zadłużenie sąsiadów lub największych gospodarek świata i po prostu stopniowo przejmują najważniejsze dobra. Kredyt to silne narzędzie wzrostu lub upadku. Wiele zależy od ustalenia celów kredytowych, od zdolności kredytowej, od potencjału roboczego, od warunków umowy. Zależność od kredytu nie służy krajom, ani standardowym gospodarstwom domowym. Dostęp do kredytu jest ważny dla przyśpieszenia świadomego rozwoju. Finansowanie inwestycji z oszczędności jest po prostu zbyt czasochłonne. W tym czasie gospodarki tracą po prostu potencjał, okazję. Kredyt gwarantuje zatem wykorzystanie konkretnych luk rozwojowych.